24 sierpnia, 2018 r.

„Szczęśliwy dom, gdzie boćki są”

„Szczęśliwy dom, gdzie boćki są”

fot. pixabay

Słowa obdarzone mocą, gesty, zwyczaje, wierzenia nie tylko fascynują i pobudzają wyobraźnię, ale mogą kształtować rzeczywistość. Wiele z nich, choć wywodzą się one z kultury magicznej, świadczy o sposobach doświadczania i porządkowania świata także przez człowieka współczesnego. W zmienionych kontekstach, funkcjach i formach relikty ludowej magii słowa, praktyk religijnych, rytuałów wciąż dają o sobie znać w naszej codzienności. Wierzymy, że podkowa przynosi szczęście, a „trzynastka” jest pechowa. Na wszelki wypadek nie żegnamy się przez próg, a dla pomyślności trzymamy kciuki. Jesteśmy czujni, bo przecież „licho nie śpi”…


Bocian z człowieka


Z niecierpliwością oczekiwano ich przylotu, a gdy przybyły, witano je z wielką radością. Zwiastowały nadejście wiosny, szczęście, zmartwychwstanie. Mowa o bocianach białych.


W wyobrażeniach ludowych zwierzętom często przypisywano moc i umiejętność utrzymywania kontaktów z zaświatami, przewidywania przyszłości i wpływania na ludzkie losy. Nie inaczej było z bocianami. Zarówno w Polsce, jak i w wielu innych krajach Europy wierzono, że bocian powstał z człowieka. Gdy płazy i gady nadmiernie się rozmnożyły, Bóg zebrał je do worka, zawołał człowieka, kazał mu worek zanieść nad morze i zawartość wsypać do wody. Człowiek jednak nie potrafił opanować ciekawości, worek rozwiązał, a wtedy płazy i gady rozpełzły się po ziemi, zaś Bóg za karę zamienił nieposłusznego wysłannika w bociana, aby świat sprzątał.


Uważano, że bociany powinny powrócić z zimowych wędrówek już na Zwiastowanie Matki Boskiej (25 marca) lub nawet wcześniej, na Józefa (19 marca) - „Na święty Józef bocian na stodole, szykuj sochę i jedź orać pole”. Jeśli do tego dnia się nie pojawiły, traktowano to jako znak zwiastujący nieurodzaj w nadchodzącym roku.


Śniadanie dla bociana


Na powitanie bocianów (w północno-wschodniej Polsce) wypiekano specjalne pieczywo, zwane bocianimi lub busłowymi łapami. Pieczono też miniatury narzędzi używanych w gospodarstwie (pługów, bron) i wkładano je do gniazd. Gniazdo bociana na dachu domu oznaczało szczęśliwą wróżbę. Chroniło przed piorunami, złymi czarami i duchami, sprzyjało wzbogaceniu się gospodarza. Nic dziwnego, że aby zwabić bociana, do gniazda wkładano coś metalowego i błyszczącego, niekiedy cukier, chleb, monety.


Wróżono też z zachowania bocianów pogodę. Jeżeli latały wysoko, miało to zwiastować wczesną wiosnę lub ładną pogodę, jeżeli nisko, słotne miesiące. Pamiętajmy, pierwszy bocian spostrzeżony w powietrzu, to gwarancja powodzenia i szczęścia. Jeżeli ptak będzie stał na gnieździe lub łące, wtedy i pomyślność gdzieś się zatrzyma i do nas nie dotrze, kandydat na męża również się nie pojawi.


Dzieci z błota, kosza, balii…


Nasi południowi sąsiedzi uważają, że brak bocianiego gniazda na domu lub w ogóle we wsi zapowiada pożar, a odejście bociana z gniazda nędzę lub śmierć któregoś z domowników. Złamanie zakazu czynienia krzywdy bocianowi, zlikwidowanie gniazda, zniszczenie jajek przynosi zaś nieszczęście, kalectwo, szkodę w gospodarstwie, pożar, suszę lub powódź.


Wyobrażeniem najbardziej jednak rozpowszechnionym wśród Słowian jest oczywiście bocian przynoszący dzieci. Bocian wydobywa je z błota (Polska, Litwa), przynosi je w koszu, w balii (Polska, Białoruś). Na Kaszubach bocian wrzuca do komina żaby, które przybierają postać człowieka, przy czym od żab znalezionych na łące lub na polu, pochodzą chłopi, a od tych znad morzem – rybacy. W Bułgarii dzieci kładą pod kamień martenicę i oczekują, że bocian w zamian przyniesie im brata lub siostrę. Na Białorusi sen o bocianie oznacza brzemienność.


Wyobrażenie o związku bociana z płodnością, narodzinami, małżeństwem związane są zapewne z falliczną symboliką jego dzioba, która obecna jest na przykład w gestach przebranego za bociana mężczyzny w obrzędowości bożonarodzeniowej (rzadziej także weselnej), który kłuje dziewczęta swoim dziobem. Bociany odlatują, kiedy lato powoli się kończy. Wyobrażenia krainy, do której wracają, związane są z wyobrażeniami o bocianie-człowieku. Na przykład Bułgarzy sądzą, że bocian to pielgrzym, który corocznie wędruje do Ziemi Świętej.


W macedońskiej tradycji bociany odlatują na zimę do dalekiej ziemi, gdzie, wykąpawszy się w cudownym jeziorze, stają się ludźmi, a na wiosnę znowu przybierają ptasią postać i powracają, ponieważ Bóg zakazał im wysiadywać pisklęta na swojej ziemi. Czas odlotu bocianów służy ponadto wskazaniom natury meteorologicznej. Może warto więc zapisać w kalendarzu – „Kiedy bocian u nas trwa po Bartłomieju (24 sierpnia) mnogi, tedy zima lekka będzie, opał niedrogi”.


Fragmenty etnograficzne UŁ


Zwroty, gesty, działania mają podłoże myślenia magicznego, w którym liczy się efekt, np. sprowadzenie nieszczęścia lub uniknięcie go. W naszym nowym cyklu Fragmenty etnograficzne, opowiemy o ukrytych znaczeniach tego, co pozornie bliskie i oczywiste. Opowiadać będą mgr Anna Deredas, dr Aleksandra Krupa-Ławrynowicz i dr Sebastian Latocha z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UŁ. Polecamy kolejne odcinki!

Uniwersytet Łódzki to największa uczelnia badawcza w centralnej Polsce. Jej misją jest kształcenie wysokiej klasy naukowców i specjalistów w wielu dziedzinach humanistyki i nauk ścisłych. Współpracuje z biznesem, zarówno na poziomie kadrowym, zapewniając wykwalifikowanych pracowników, jak i naukowym, oferując swoje know-how przedsiębiorstwom z różnych gałęzi gospodarki. Uniwersytet Łódzki jest uczelnią otwartą na świat – wciąż rośnie liczba studiujących tutaj obcokrajowców, a polscy studenci poznają Europę, Azję, czy wyjeżdżają za Ocean. Uniwersytet jest częścią Łodzi, działa wspólnie z łodzianami i dla łodzian, angażując się w wiele projektów społeczno-kulturalnych.


Zobacz nasze projekty naukowe na https://www.facebook.com/groups/dobranauka/


Autorzy: Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UŁ

Redakcja: Centrum Promocji

Poprzednia wiadomość Oblicza getta
Następna wiadomość Warsztaty dla Komisji Europejskiej