Dlaczego na styku światów?
Otwarcie było początkiem serii wydarzeń zrealizowanych w ramach studenckiego przedsięwzięcia pod tą samą nazwą, które rozwijały dialog między sztuką, a ekonomią i pokazywały, jak wiele mogą się te dziedziny od siebie nauczyć.
Spotkanie trzech perspektyw:
-
świat sztuki – reprezentowany przez Prodziekan Wydziału Sztuk Pięknych ASP w Łodzi dr hab. Beatę Marcinkowską
-
świat ekonomii – reprezentowany przez Dziekana Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ prof. Mariusza Sokołowicza,
-
Perspektywa młodego pokolenia – przedstawiona przez Adriana Kobyłeckiego – współzałożyciela SKN Paradygmat i jego były prezesa.
Przebieg debaty
Czy ekonomia to zimna kalkulacja, a sztuka czysty romantyzm? SKN Paradygmat udowodnił, że granica między tymi światami jest o wiele cieńsza, niż myślimy.
Debata zebrała pełną salę słuchaczy i rozgrzała zawziętą dyskusję. Przy jednym stole usiedli ekonomiści oraz artystka. Okazało się, że mówią oni tym samym językiem.
„Ekonomia to nauka o szczęściu" – rzucił prowokacyjnie jeden z panelistów, wywracając do góry nogami stereotypy o pragmatyzmie tej nauki. Ekonomia bada, jak zaspokoić ludzkie potrzeby, a jedną z najważniejszych potrzeb jest piękno – to właśnie sztuka staje się jej nieodłączną częścią.
Beata Marcinkowska zabrała głos w sprawach problemów finansowania tej dziedziny kultury, przytaczając przykłady z własnego, bardzo osobistego doświadczenia: artystki, która wzięła pożyczkę, żeby sfinansować własny doktorat. „Praca artysty to ciężka fizyczna robota" – powiedziała wprost, rozbijając mit o beztroskiej bohemie.
Padły pytania trudne i niewygodne: co dyktuje, jaka sztuka ma prawo istnieć na rynku? Dlaczego lekcje plastyki znikają ze szkół, kiedy właśnie tam kształtuje się przyszłych odbiorców kultury? I co najważniejsze – kto za to płaci?
Debata nie skończyła się pesymistycznie. Jedno zdanie, które nawiązuje silnie do idei leśmianizmu[1] unosiło się w powietrzu i zostanie z uczestnikami długo: „ekonomia w sztuce sztukuje, a sztuka ekonomii ekonomizuje się". Chociaż brzmi ono jak żart, kryje w sobie głęboką prawdę, bez siebie nawzajem obie dziedziny są niepełne.
Materiał: Wiktoria Świątczak, studentka kierunku Ekomiasto na UŁ, pomysłodawczyni i koordynatorka projektu
Redakcja: Centrum Organizacji Wydarzeń Kulturalnych i Konferencji UŁ
Partnerzy wydarzenia: Centrum Organizacji Wydarzeń Kulturalnych i Konferencji UŁ, Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego, SKN PARADYGMAT.
[1] leśmianizm to neologizm stworzony przez Bolesława Leśmiana; czasem leśmianizmami nazywa się też szerzej wszelkie metaforyczne zagadki, dwuznaczności i sprzeczne zestawienia obecne w poezji Leśmiana. Źródło: Dobrysłownik.pl

