„Na styku światów” – zapraszamy do obejrzenia zapisu debaty eksperckiej o spotkaniu sztuki z ekonomią

Jak sztuka inspiruje biznes, a ekonomia wpływa na kulturę? 17 kwietnia w Sali Kominkowej Pałacu Biedermanna odbyła się wyjątkowa debata w ramach cyklu „Na styku światów – spotkanie sztuki z ekonomią”. Dostępne jest już nagranie wydarzenia. Zapraszamy do obejrzenia i poznania perspektyw ekspertów z dwóch pozornie odległych światów.

Opublikowano: 25 maja 2026

Widać tłum ludzi na wernisażu.

Dlaczego na styku światów?

Otwarcie było początkiem serii wydarzeń zrealizowanych w ramach studenckiego przedsięwzięcia pod tą samą nazwą, które rozwijały dialog między sztuką, a ekonomią i pokazywały, jak wiele mogą się te dziedziny od siebie nauczyć.

Spotkanie trzech perspektyw:

  1. świat sztuki – reprezentowany przez Prodziekan Wydziału Sztuk Pięknych ASP w Łodzi dr hab. Beatę Marcinkowską

  2. świat ekonomii – reprezentowany przez Dziekana Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego UŁ prof. Mariusza Sokołowicza,

  3. Perspektywa młodego pokolenia – przedstawiona przez Adriana Kobyłeckiego – współzałożyciela SKN Paradygmat i jego były prezesa.

Przebieg debaty

Czy ekonomia to zimna kalkulacja, a sztuka czysty romantyzm? SKN Paradygmat udowodnił, że granica między tymi światami jest o wiele cieńsza, niż myślimy.

Debata zebrała pełną salę słuchaczy i rozgrzała zawziętą dyskusję. Przy jednym stole usiedli ekonomiści oraz artystka. Okazało się, że mówią oni tym samym językiem.

„Ekonomia to nauka o szczęściu" – rzucił prowokacyjnie jeden z panelistów, wywracając do góry nogami stereotypy o pragmatyzmie tej nauki. Ekonomia bada, jak zaspokoić ludzkie potrzeby, a jedną z najważniejszych potrzeb jest piękno – to właśnie sztuka staje się jej nieodłączną częścią.

Beata Marcinkowska zabrała głos w sprawach problemów finansowania tej dziedziny kultury, przytaczając przykłady z własnego, bardzo osobistego doświadczenia: artystki, która wzięła pożyczkę, żeby sfinansować własny doktorat. „Praca artysty to ciężka fizyczna robota" – powiedziała wprost, rozbijając mit o beztroskiej bohemie.

Padły pytania trudne i niewygodne: co dyktuje, jaka sztuka ma prawo istnieć na rynku? Dlaczego lekcje plastyki znikają ze szkół, kiedy właśnie tam kształtuje się przyszłych odbiorców kultury? I co najważniejsze – kto za to płaci?

Debata nie skończyła się pesymistycznie. Jedno zdanie, które nawiązuje silnie do idei leśmianizmu[1] unosiło się w powietrzu i zostanie z uczestnikami długo: „ekonomia w sztuce sztukuje, a sztuka ekonomii ekonomizuje się". Chociaż brzmi ono jak żart, kryje w sobie głęboką prawdę, bez siebie nawzajem obie dziedziny są niepełne.

 

Materiał: Wiktoria Świątczak, studentka kierunku Ekomiasto na UŁ, pomysłodawczyni i koordynatorka projektu

Redakcja: Centrum Organizacji Wydarzeń Kulturalnych i Konferencji UŁ

Partnerzy wydarzenia: Centrum Organizacji Wydarzeń Kulturalnych i Konferencji UŁ, Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego, SKN PARADYGMAT.

[1] leśmianizm to neologizm stworzony przez Bolesława Leśmiana; czasem leśmianizmami nazywa się też szerzej wszelkie metaforyczne zagadki, dwuznaczności i sprzeczne zestawienia obecne w poezji Leśmiana. Źródło: Dobrysłownik.pl

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
Adres do doręczeń elektronicznych (ADE): AE:PL-74796-17640-IHHIV-17
KONTAKT​​​​​​​

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR