Pełna fotorelacja z wydarzenia
Wykład dr Anny Machin, wygłoszony wiosną tego roku w Uniwersytecie Łódzkim, szczególnie mocno wybrzmiewa dziś – pomiędzy Dniem Matki a Dniem Dziecka. To dobry moment, by przypomnieć sobie, że miłość nie ogranicza się do jednej relacji ani jednego doświadczenia:
„W rzeczywistości wszystkie formy miłości są równie cenne. W życiu niezbędna jest jakaś forma miłości”.
Miłość rodzicielska, troska o dzieci, przyjaźń, poczucie wspólnoty czy codzienna obecność drugiego człowieka budują nasze bezpieczeństwo i dobrostan równie mocno jak relacje romantyczne. To one tworzą sieć więzi, bez której trudno mówić o szczęśliwym życiu.
Miłość niejedno ma imię
W swoim wykładzie „The Neuroscience of Love” dr Anna Machin podkreśla, że miłość jest zjawiskiem znacznie bardziej złożonym, niż zwykle o niej myślimy. Nie daje się zamknąć w jednej definicji ani sprowadzić wyłącznie do romantycznych relacji.
Nie możemy dokładnie powiedzieć, czym jest miłość. Jeśli mam 300 osób, otrzymuję 300 różnych odpowiedzi.
Brytyjska antropolożka tłumaczyła, że na sposób, w jaki kochamy, wpływa zarówno biologia, jak i kultura. Genetyka, neurochemia, wychowanie, doświadczenia rodzinne, religia, normy społeczne czy obrazy relacji obecne w kulturze – wszystko to współtworzy nasze rozumienie bliskości.
Jesteśmy gatunkiem biokulturowym. Nasze zachowanie jest pod wpływem biologii, ale wpływa na nie również kultura.
To właśnie dlatego miłość może przyjmować tak wiele form. Miłość do partnera, dziecka, Boga, przyjaciół, wspólnoty, zwierząt czy wartości – wszystkie te doświadczenia są równie ważne.
Dlaczego ludzie musieli nauczyć się kochać?
Jednym z najciekawszych fragmentów wykładu była opowieść o ewolucyjnych źródłach miłości. Dr Machin przekonywała, że miłość rozwinęła się przede wszystkim dlatego, że ludzie musieli nauczyć się ze sobą współpracować.
Wykładowczyni zwraca uwagę, że szczególne znaczenie dla gatunku ludzkiego ma wspólne wychowywanie dzieci. Ludzkie niemowlęta rodzą się wyjątkowo bezradne i przez długi czas wymagają opieki wielu osób. To właśnie konieczność troski o dzieci sprawiła, że ludzie zaczęli tworzyć trwałe więzi społeczne i rodzinne.
Musieliśmy współpracować, aby wychować nasze dzieci i zapewnić przetrwanie naszego gatunku.
W tym kontekście miłość okazuje się nie tylko uczuciem, ale także mechanizmem budującym relacje i wzmacniającym więzi między ludźmi.
Miłość jako fundament relacji
Dr Anna Machin mówi również o tym, że życie wśród ludzi nigdy nie było łatwe. Współpraca wymaga zaufania, wzajemności i gotowości do poświęceń. Człowiek nieustannie ocenia innych, buduje relacje, szuka bezpieczeństwa i bliskości.
Z perspektywy ewolucji miłość stała się więc czymś więcej niż emocją – sposobem podtrzymywania relacji koniecznych do przetrwania.
Miłość, na najbardziej podstawowym poziomie, jest biologiczną formą przekupstwa.
Choć naukowe wyjaśnienie może brzmieć zaskakująco, badaczka podkreśla, że właśnie dzięki temu ludzie są zdolni do tworzenia głębokich więzi i współdziałania mimo konfliktów, rywalizacji czy różnic.
Miłość, która pozwala przetrwać
Refleksje dr Anny Machin pokazują, że miłość można opisywać językiem neuronauki, biologii czy antropologii, ale jej znaczenie pozostaje głęboko ludzkie. To dzięki niej tworzymy rodziny, wspólnoty i relacje, które pozwalają nam przetrwać najtrudniejsze momenty.
Podobnie uważa dr hab. Katarzyna de Lazari-Radek prof. UŁ, etyczka i filozofka, badaczka szczęścia i dobrostanu człowieka:
Jesteśmy takim specyficznym gatunkiem, który potrzebuje siebie nawzajem nie tylko do przeżycia, ale i do życia w ogóle.
Być może właśnie dlatego pytanie „dlaczego kochamy?” od tysięcy lat pozostaje jednym z najważniejszych pytań o kondycję człowieka. I choć nauka potrafi dziś coraz lepiej opisać mechanizmy miłości, nadal nie odbiera jej tego, co najważniejsze – wyjątkowości doświadczenia, które każdy przeżywa na własny sposób.
Dr Anna Machin jest brytyjską antropolożką ewolucyjną z Wydziału Psychologii Eksperymentalnej Uniwersytetu Oksfordzkiego w Anglii od lat badającą tematykę miłości. W swoich publikacjach, w tym w książce „Dlaczego kochamy” próbuje odpowiedzieć na pytanie, skąd bierze się miłość i dlaczego jest tak fundamentalna. W pracach Machin pokazuje, że miłość nie jest „luksusem emocjonalnym”, nie sprowadza się wyłącznie do chemii mózgu i nie jest wyłącznie konstruktem kulturowym. Dr Machin jest również autorką książki o ojcostwie pt. „The Life of Dad: The Making of a Modern Father” („Życie taty: jak zostać współczesnym ojcem”), wydanej w 2018 roku. Obecnie bada wpływ sztucznej inteligencji na przyszłość ludzkich relacji.
Opracowanie: Honorata Ogieniewska, Centrum Współpracy z Otoczeniem i Społecznej Odpowiedzialności Uczelni
Zdjęcia: Maciej Andrzejewski, Centrum Komunikacji Marki
