Mama-studentka | macierzyństwo na Wydziale Filologicznym

Macierzyństwo i studia wielu osobom wydają się połączeniem niemal niemożliwym. Zajęcia, sesje, praktyki, praca magisterska, a do tego opieka nad małym dzieckiem. Dla części młodych kobiet ciąża lub narodziny dziecka stają się momentem, w którym odkładają edukację na później – albo całkowicie z niej rezygnują. Historia Basi, studentki logopedii, pokazuje jednak, że studia i macierzyństwo można połączyć.

Opublikowano: 26 maja 2026

maja

Jasny cel

Basia nie tylko wróciła na uczelnię po urodzeniu córki, ale też znalazła sposób, by pogodzić rolę świeżo upieczonej matki z realizacją swoich planów i zawodowych marzeń. W rozmowie ze studentką dziennikarstwa, mediów i projektowania komunikacji, Justyną Rojewską, opowiada między innymi o tym, jak wyglądały jej pierwsze dni na uczelni z dzieckiem w wózku, dlaczego pomimo trudnych momentów nie zrezygnowała z magisterki i jak reagowali prowadzący oraz inni studenci na obecność małej Mai - prawdopodobnie najmłodszej słuchaczki na Wydziale Filologicznym.

Ja od zawsze myślałam, że chcę skończyć te studia, ja chciałam studiów, i postawiłam sobie cel, że po prostu je skończę! Kiedy pojawiła się Maja, uznałam, że tym bardziej to zrobię, przede wszystkim ze względu na to, że będę mamą, więc chciałabym mieć zawód logopedy

— tłumaczy Basia.

Największy kryzys pojawił się jeszcze przed rozpoczęciem zajęć. Gdy opiekunka zrezygnowała dzień przed początkiem roku akademickiego, Basia zaczęła zastanawiać się, czy dalsze studiowanie w ogóle ma sens. Ostatecznie podjęła decyzję, która wymagała ogromnej odwagi – po prostu przyjechała na zajęcia z córką. W nowej i nieoczekiwanej sytuacji towarzyszył jej wtedy ogromny stres i obawa, że ktoś nie zaakceptuje dziecka na uczelni. Ku pozytywnemu zaskoczeniu Basi zarówno koledzy i koleżanki z ławki, jak i osoby prowadzące zajęcia okazali studentce wiele wsparcia, angażując małą Maję w zajęcia i dając poczucie bezpieczeństwa jej mamie.

Studia i macierzyństwo mogą się wzajemnie wspierać

Basia opowiada również o tym, o czym wciąż mówi się zbyt rzadko — że macierzyństwo nie musi oznaczać zatrzymania rozwoju edukacyjnego czy zawodowego. Choć często w społecznej narracji pojawia się przekonanie o „wyborze”: albo dziecko, albo kariera, jej doświadczenie pokazuje, że rzeczywistość bywa bardziej złożona.

Podczas jednych zajęć pani profesor zrobiła Mai badanie logopedyczne pod względem długości wędzidełka języka. Akurat u Mai okazało się, że jest lekko skrócone i każdy, kto był z nami tego dnia na zajęciach, mógł sobie usiąść dookoła nas, ja trzymałam Maję na kolanach, pani profesor robiła jej badanie, więc to było coś nowego. Normalnie na zajęciach nie ma takich możliwości, żeby dziecko było obecne fizycznie i żeby można było przeprowadzić na nim badanie. To było coś wow!

— wspomina studentka.

W jej przypadku studia i codzienne macierzyństwo zaczęły się wzajemnie przenikać. Wiedza i doświadczenia zdobywane na zajęciach — szczególnie w obszarze logopedii — przekładają się na bardziej świadome wychowywanie dziecka. Z kolei obecność Mai na uczelni sprawiła, że akademicka przestrzeń nabrała zupełnie innego wymiaru: bardziej praktycznego, żywego, osadzonego w realnych sytuacjach, które rzadko pojawiają się w dydaktycznych przykładach.

Jednocześnie Basia podkreśla, że nie zawsze było łatwo. Łączenie ról wymagało ciągłego balansowania między zmęczeniem a obowiązkami, między potrzebą skupienia a koniecznością reagowania na bieżące sytuacje. To doświadczenie uczy jednak elastyczności i redefiniuje pojęcie „idealnego studiowania” — pokazuje, że nie musi ono wyglądać w jeden, uniwersalny sposób.

„Studia to coś tylko dla mnie”

Basia mówi też o bardzo ważnym, często niedostrzeganym aspekcie łączenia macierzyństwa i edukacji: o potrzebie posiadania własnej przestrzeni. Dla niej studia nie są jedynie kolejnym obowiązkiem czy etapem kariery, ale czymś głęboko osobistym, momentem, który należy wyłącznie do niej.

W świecie, w którym opieka nad dzieckiem często całkowicie definiuje codzienność, możliwość wyjścia na uczelnię, uczestnictwa w zajęciach i rozwijania własnych zainteresowań staje się czymś więcej niż edukacją. Jest formą odzyskiwania sprawczości, budowania tożsamości niezależnej od roli matki, ale jednocześnie z nią współistniejącej. To właśnie ta perspektywa może być szczególnie ważna dla innych młodych mam, które obawiają się, że rodzicielstwo zamknie im drogę do rozwoju. Historia Basi pokazuje, że te dwie role mogą się uzupełniać, choć wymagają odwagi, wsparcia i dużej uważności na własne granice.

Wsparcie dla studentek i młodych mam na Uniwersytecie Łódzkim

Uniwersytet Łódzki, w tym Wydział Filologiczny, oferuje różne formy wsparcia dla osób studiujących, które łączą naukę z rodzicielstwem. Studentki i studenci mogą korzystać m.in. z indywidualnej organizacji studiów, urlopów dziekańskich związanych z sytuacją życiową, a także wsparcia ze strony dziekanatów i opiekunów roku w dostosowywaniu toku nauki do aktualnych potrzeb.

Pomoc można również uzyskać w Centrum Wsparcia i Dostępności UŁ, które wspiera członków społeczności akademickiej, a także wskazuje możliwe rozwiązania, które wspierają proces studiowania młodych rodziców. Powrót na studia po przerwie związanej z rodzicielstwem nie musi oznaczać rezygnacji z edukacji, lecz może stać się jej nowym, bardziej świadomym etapem!

 

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
Adres do doręczeń elektronicznych (ADE): AE:PL-74796-17640-IHHIV-17
KONTAKT​​​​​​​

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR