Od codziennego problemu do konkretnego rozwiązania. Jak działa Science Hub?

Organizacja zgłaszająca wyzwanie do Science Hub nie musi mieć gotowego problemu badawczego ani wiedzieć, jak go rozwiązać. Wystarczy, że dobrze zna swoją rzeczywistość i potrafi wskazać, co warto w niej zmienić, żeby komuś żyło się lub działało lepiej. O tym, jakie wyzwania można zgłaszać w ramach ścieżki „Nauka dla Dobrego Życia” i co dzieje się z nimi później, opowiada dr Tomasz Ciesielski, dyrektor CTT UŁ.

Opublikowano: 13 sierpnia 2026
dr Tomasz Ciesielski

Czym właściwie jest wyzwanie społeczne w Science Hub? Jakiego rodzaju potrzeby lub trudności mogą zgłaszać organizacje pozarządowe, fundacje i instytucje publiczne?

Uniwersytet Łódzki chce być aktywnym uczestnikiem środowiska, w którym funkcjonuje – nie tylko obserwować i opisywać rzeczywistość, lecz także wspólnie ze swoim otoczeniem szukać sposobów, by zmieniać ją na lepsze. W pewnym sensie pobrzmiewa w tym również idea „dobrej roboty” Tadeusza Kotarbińskiego, pierwszego rektora Uniwersytetu Łódzkiego. 

Dlatego wyzwanie społeczne w Science Hub nie musi być wielkim, abstrakcyjnym problemem społecznym. Może być bardzo konkretną rzeczą, której dotychczas nie udaje się zrobić albo którą można zrobić lepiej, łatwiej, szybciej czy skuteczniej – tak, aby poprawić jakość życia ludzi. 

W naborze „Nauka dla Dobrego Życia” szukamy przede wszystkim wyzwań związanych z działalnością organizacji, które pomagają i wspierają innych. Mogą one dotyczyć bezpośrednio osób, na rzecz których organizacja pracuje: ich potrzeb, zachowań, dostępu do wsparcia, edukacji, zdrowia, dobrostanu czy uczestnictwa w życiu społecznym. 

Równie dobrym wyzwaniem może być jednak problem dotyczący funkcjonowania samej organizacji, jeśli wpływa on na jej zdolność do pomagania innym. Jeżeli można lepiej zorganizować pracę, komunikację, współpracę zespołu, wolontariat, kontakt z odbiorcami albo sposób świadczenia usług – to także może być wyzwanie dla Science Hub. 

Najważniejsze pytanie brzmi więc: co w Waszej rzeczywistości warto zmienić, żeby komuś żyło się albo działało lepiej?

Czy organizacja musi przyjść do nas z gotowym problemem badawczym, pytaniem badawczym albo pomysłem na rozwiązanie? Co naprawdę wystarczy wiedzieć na etapie zgłoszenia? 

Nie. Właściwie wolelibyśmy, żeby organizacja nie zaczynała od wymyślania gotowego rozwiązania. To my, wspólnie z osobami studiującymi i ich opiekunami naukowymi, pomożemy przełożyć problem na język projektu badawczego i poszukać możliwych sposobów jego rozwiązania. 

Na etapie zgłoszenia wystarczy natomiast umieć dokończyć jedno proste zdanie: 

„Jak moglibyśmy pomóc [komu?] w [czym?]?”

Na przykład: jak moglibyśmy pomóc osobom w kryzysie bezdomności w trwałym wychodzeniu z kryzysu? Jak moglibyśmy pomóc naszym podopiecznym łatwiej korzystać z dostępnego wsparcia? Jak moglibyśmy pomóc pracownikom szybciej uczyć się nowych sposobów pracy? Jak moglibyśmy pomóc wolontariuszom dłużej angażować się w działania organizacji? 

Potrzebne są więc przede wszystkim dwie rzeczy: rozpoznanie grupy, której dotyczy wyzwanie, oraz określenie zmiany, którą chcielibyśmy dla niej osiągnąć. Grupą tą mogą być odbiorcy działań organizacji, ale również jej pracownicy, wolontariusze, partnerzy czy inne osoby z jej otoczenia. 

To naprawdę wystarczy na początek. 

Jeżeli wyzwanie okaże się zbyt szerokie, pomożemy je zawęzić. Jeśli będzie zbyt wąskie, spróbujemy spojrzeć na nie w szerszym kontekście. Jeżeli w jednym zgłoszeniu będą kryły się tak naprawdę trzy różne problemy, wspólnie wybierzemy ten, którym warto zająć się w pierwszej kolejności. 

Najważniejsze, by organizacja dobrze znała swoją rzeczywistość. Nie musi od razu umieć zamienić jej w projekt badawczy. To zrobimy wspólnie. 

Co dzieje się z takim wyzwaniem po jego zgłoszeniu? Jak wspólnie z organizacją dopracowujemy je i przekładamy na projekt, którym może zająć się zespół studencki pod opieką naukową? 

Po otrzymaniu zgłoszenia najpierw wspólnie z organizacją przyjrzymy się opisanemu wyzwaniu. Sprawdzimy, czy możemy realnie się nim zająć, korzystając z kompetencji społeczności Uniwersytetu Łódzkiego, oraz czy zostało przedstawione w sposób wystarczająco zrozumiały, aby zainteresować osoby studiujące i naukowców. 

To moment na doprecyzowanie problemu, ale jeszcze nie na projektowanie gotowego rozwiązania w imieniu organizacji. Dobre wyzwanie powinno pozostawiać przestrzeń na różne odpowiedzi. 

Następnie, zgodnie z harmonogramem projektu, w październiku przedstawimy wybrane wyzwania społeczności studenckiej Uniwersytetu Łódzkiego. Zaprosimy osoby studiujące do tworzenia zespołów, także interdyscyplinarnych, oraz do podejmowania wyzwań wspólnie z opiekunami naukowymi. 

Na tym etapie również nie będziemy oczekiwali gotowego rozwiązania. Bardziej interesuje nas, dlaczego dany zespół chce podjąć właśnie to wyzwanie, jakie ma kompetencje i doświadczenia oraz w jaki sposób chciałby rozpocząć pracę. 

Dopiero później zacznie się właściwy proces projektowy. Zespoły będą poznawały organizację i jej odbiorców, weryfikowały swoje pierwsze założenia, rozwijały pomysły, testowały je i, jeśli będzie taka możliwość, poprawiały kolejne wersje rozwiązania. Chcemy połączyć rzetelność akademicką z myśleniem projektowym i zwinnym podejściem: nie zakładać od początku, że znamy odpowiedź, lecz krok po kroku sprawdzać, co rzeczywiście działa.

Rezultat może przyjąć bardzo różną formę. W jednym projekcie będzie to zestaw rekomendacji albo nowy sposób organizacji procesu. W innym, program edukacyjny, narzędzie, aplikacja, rozwiązanie komunikacyjne czy prototyp nowej usługi. 

Zależy nam jednak, aby, tam, gdzie pozwala na to charakter wyzwania, nie kończyć projektu wyłącznie raportem. Chcielibyśmy dojść do konkretnego rozwiązania, prototypu lub pierwszej działającej wersji, którą organizacja będzie mogła sprawdzić w praktyce. Jeżeli okaże się ona wartościowa, projekt może stać się początkiem dalszej współpracy z Uniwersytetem Łódzkim. 

Co powiedziałby Pan organizacjom, które mierzą się z realnym problemem, ale obawiają się, że jest on jeszcze zbyt codzienny, zbyt mało precyzyjny albo po prostu „niewystarczająco naukowy”? 

W Science Hub nie szukamy problemów, które brzmią naukowo. Szukamy problemów, które są po prostu prawdziwe i doskwierające. 

Często można je rozpoznać po tym, że organizacja każdego dnia wkłada dodatkowy wysiłek w ich obchodzenie. Powstają kolejne arkusze, procedury, listy, instrukcje i nieformalne zasady. Pojawiają się osoby, które muszą stale czegoś pilnować, a mimo to problem wciąż powraca. 

Wyobraźmy sobie bardzo zwyczajną sytuację: organizacja ma ciągły problem z szybkim odpowiadaniem na napływające wiadomości. Próbuje ustalać dyżury, tworzyć listy, przypisywać odpowiedzialność kolejnym osobom i wprowadzać nowe narzędzia, a mimo to część spraw nadal gdzieś przepada. Nie brzmi to jak temat wielkiego projektu naukowego. Jest jednak realnym problemem organizacji, która nie potrafi utrzymać płynnej i sprawnej komunikacji z interesariuszami. Pochłania jej czas i energię, a być może również pogarsza jakość wsparcia udzielanego ludziom. I właśnie takim problemem warto się zainteresować. 

Nie należy też obawiać się, że problem jest „zbyt codzienny”. Jeżeli istnieje proste, gotowe rozwiązanie, które można zastosować, być może po prostu je podpowiemy. Bardzo często okazuje się jednak, że nawet pozornie zwyczajny problem ma w konkretnej organizacji własną specyfikę: dotyczy innych ludzi, wynika z innych przyczyn, wiąże się z innymi ograniczeniami i prowadzi do innych konsekwencji. 

Nie trzeba więc nadawać problemowi naukowego języka. Nie trzeba również wiedzieć, jak go rozwiązać. Wystarczy wiedzieć, że coś ważnego nie działa tak dobrze, jak mogłoby działać, i chcieć razem z nami to zmienić.

Więcej informacji o ścieżce "Nauka dla Dobrego Życia" Science Hub UniLodz.

Materiał: dr Tomasz Ciesielski, Dyrektor Centrum Transferu Technologii Uniwersytetu Łódzkiego
Redakcja: Justyna Kasprzyk

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
Adres do doręczeń elektronicznych (ADE): AE:PL-74796-17640-IHHIV-17
KONTAKT​​​​​​​

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR