Polska na pogodowym skrzyżowaniu
Skąd biorą się przejścia od potężnych upałów do chłodu, burz i intensywnych opadów?
Polska położona jest w strefie klimatu umiarkowanego przejściowego, gdzie naprzemiennie napływają masy powietrza o różnych właściwościach
– wyjaśnia mgr Jan Górowski.
Nad nasz kraj dociera zarówno wilgotne powietrze oceaniczne, jak i suche powietrze kontynentalne. Okresowo napływają też gorące masy zwrotnikowe albo chłodne arktyczne. Właśnie dlatego pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilku dni, a czasem nawet godzin.
Ostatnią falę upałów wzmocniła tak zwana blokada omega – zablokowany układ wysokiego ciśnienia utrzymujący się nad Europą.
Wyż sprzyjał długotrwałemu napływowi gorącego powietrza zwrotnikowego nad Europę, co doprowadziło do wzrostu temperatury
– mówi naukowiec.
Dlatego kiedy blokada ustąpiła, do Polski wkroczył chłodny front, przynosząc ochłodzenie, burze i intensywne opady.
Lato cieplejsze o ponad dwa stopnie
Czy takie skrajności są skutkiem zmian klimatu?
Pojedyncza fala upału może wynikać z aktualnej sytuacji atmosferycznej. Nie można jednak ignorować obserwowanego długotrwałego wzrostu temperatury.
Sama średnia temperatura powietrza w lecie wzrosła w Polsce o ponad 2 °C w ciągu ostatnich 60 lat. Trudno więc nie zauważyć relacji pomiędzy tymi zjawiskami
– podkreśla Górowski.
Coraz częściej występują fale upałów, podczas których temperatura maksymalna przekracza 30 °C, oraz noce tropikalne, gdy temperatura nie spada poniżej 20 °C. Szczególnie nietypowe było pojawienie się bardzo wysokiej temperatury już pod koniec czerwca, choć najcieplejszym okresem lata jest w Polsce zazwyczaj początek sierpnia.
Doszło w końcu do pobicia rekordów temperatury maksymalnej na wielu stacjach synoptycznych w Polsce
– zaznacza meteorolog.
Dlaczego prognoza na wakacje zawodzi? Czy można już dziś przewidzieć pogodę na cały sierpniowy urlop?
Nie z dokładnością do konkretnego dnia, ponieważ jak wyjaśnia naukowiec, atmosfera jest układem bardzo dynamicznym, a nawet niewielkie błędy w określeniu jej aktualnego stanu z czasem narastają.
Im dłuższy termin, tym większa będzie niepewność
– tłumaczy Górowski.
Prognozy sezonowe nie informują, czy danego dnia będzie padać. Pokazują jedynie prawdopodobieństwo, że miesiąc lub całe lato okażą się cieplejsze, chłodniejsze, bardziej suche albo bardziej wilgotne od wieloletniej normy.
Największą sprawdzalność mają prognozy obejmujące okres do 72 godzin.
Sprawdzalność tego typu prognoz może sięgać nawet 95%
– wskazuje badacz.
Więcej upałów, ulew i burz
Czy w kolejnych latach pogodowa huśtawka będzie się nasilać?
Według Górowskiego należy liczyć się z coraz częstszym występowaniem zdarzeń ekstremalnych. Badania prowadzone w ośrodku łódzkim wskazują między innymi na możliwy wzrost liczby fal upałów kończących się nawalnym deszczem i burzami. Oznacza to, że coraz częściej możemy doświadczać sytuacji, w których po kilku dniach gorąca nastąpi gwałtowne załamanie pogody.
Czy czeka nas jeszcze „prawdziwe lato”?
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy również od tego, co uznamy za prawdziwie ciepłe lato. Dla wielu osób temperatura z końca czerwca była już zdecydowanie… zbyt wysoka.
Trudno jest jednak powiedzieć coś więcej poza zachętą do samodzielnego sprawdzania prognoz pogody, zwłaszcza jeśli planujemy urlop czy wypoczynek
– mówi Górowski.
Pogodowe skrajności uderzają w pola i miasta
Upały, susza, grad oraz gwałtowne opady mają wpływ nie tylko na wakacyjne plany. Decydują także o kondycji roślin i wysokości plonów. Niedobór deszczu połączony z wysoką temperaturą może prowadzić do suszy i ograniczać dostęp upraw do wody. Nadmierne opady powodują natomiast podtopienia i utrudniają prowadzenie prac polowych.
Negatywne skutki widoczne są również podczas gwałtownych zjawisk pogodowych, takich jakich silne burze, grad czy intensywne opady, które potrafią siać zniszczenia na polach uprawnych i w sadach
– podkreśla badacz.
Skutki odczuwają także mieszkańcy miast – zalane ulice, połamane drzewa, uszkodzone samochody oraz sparaliżowana komunikacja coraz częściej stają się częścią obrazu burzowego lata. Polskie wakacje nadal mogą przynosić słońce i wysoką temperaturę, ale coraz trudniej oczekiwać od nich spokoju i przewidywalności.
Materiał: mgr Jan Górowski
Redakcja: Kacper Szczepaniak, Centrum Komunikacji Marki UŁ
