Studencka energia i pasja do słowa
Za organizację tegorocznych obchodów na Wydziale Filologicznym UŁ jak co roku odpowiadał Instytut Filologii Polskiej i Logopedii. Warto jednak podkreślić, że sercem tego wydarzenia byli sami studenci – w przygotowania zaangażowało się aż 12 kół naukowych! To właśnie ich zapał sprawił, że korytarze i sale wykładowe wypełniły się gwarem, śmiechem i językowymi łamigłówkami.
Wydarzenie przybrało niezwykle dynamiczną formułę. Wydział otworzył swoje drzwi dla uczniów szkół ponadpodstawowych, dla których przygotowano serię fascynujących warsztatów i wykładów. Dodatkowo, w przestrzeni wydziałowej stanęły okolicznościowe stoiska, przy których można było sprawdzić swoją wiedzę w licznych grach i zabawach językowych. W ramach MDJO gościliśmy uczniów z Łodzi, Bełchatowa, Sieradza, Piaseczna, Łowicza, Zduńskiej Woli, Wiśniowej Góry oraz Kielc.

Czy Bogurodzica może być ikoną internetu?
Tematyka przygotowanych zajęć udowodniła, że badanie literatury i języka daleko wykracza poza szkolne schematy. Z bogatego programu warsztatów uczniowie mogli wybrać te, które najbardziej odpowiadały ich zainteresowaniom. Dużym powodzeniem cieszyły się zajęcia językoznawcze, jak np. „Czym się różni »szponcić« od »67«? Młodzieżowe słowa roku na przestrzeni lat”, podczas których udowadniano, jak szybko ewoluuje potoczna mowa.
Nie zabrakło również lokalnych akcentów, co świetnie oddawał temat warsztatów: „Nie siedź w chęchach i pochichraj się z nami – słów kilka o łódzkich regionalizmach”. Z kolei miłośnicy nieoczywistych połączeń kultury dawnej z nowoczesnością chętnie uczestniczyli w zajęciach zatytułowanych: „Od hymnu do ikony internetu. Jak Bogurodzica funkcjonuje w innych tekstach kultury?”.
Nauka przez zabawę – organizatorzy o kolejnej edycji MDJO
Nowością w tegorocznych obchodach MDJO na Wydziale Filologicznym była obecność dodatkowego stoiska, przy którym zasiedli ukraińscy studenci z kierunku studia polskie z językiem angielskim, prowadzonego na Uniwersytecie Łódzkim przez Instytut Filologii Polskiej i Logopedii. Przedstawicielki naszych wschodnich sąsiadów poprzez proste zabawy językowe próbowały przybliżyć specyfikę swojego języka.
Przygotowałyśmy m.in. zadanie, które polega na wymawianiu ukraińskich słów na podstawie fonetycznego zapisu. Wszystko po to, żeby Polacy zrozumieli, jak poprawnie się czyta w języku ukraińskim i jakie są niewielkie różnice między naszą mową a językiem polskim. Chcemy pokazać, że mimo że nie jesteśmy jednym narodem, nasze języki są do siebie całkiem podobne
– tłumaczyły Anastasiia Kolesnyk i Sofiia Bulba, studentki II roku.

Najlepszym dowodem na sukces wydarzenia były uśmiechy na twarzach gości i szczęśliwe miny reprezentantów poszczególnych kół naukowych. Jakie są motywacje studentów, którzy tak chętnie angażują się w organizację tego wydarzenia?
Na co dzień nie myślimy o tym, jak piękny jest język polski, jak bogaty słowotwórczo. Dlatego sądzę, że warto mieć taki jeden dzień w roku, kiedy możemy ten nasz język docenić i zauważyć te wszystkie jego aspekty, które są wartościowe i które sprawiają, że jest wyjątkowy na tle innych
– mówiła Kornelia Mazowiecka z Koła Naukowego Językoznawców UŁ.
Zadowolenia nie kryła również koordynatorka imprezy.
Zgranie działań dwunastu kół naukowych to spore wyzwanie logistyczne, ale było warto! Kiedy widzimy, jak licealiści angażują się w dyskusje o slangu czy z pasją łamią sobie języki na naszych logopedycznych łamańcach, czujemy ogromną satysfakcję. To świetna okazja, by zarazić ich naszą filologiczną pasją.
– podkreślała dr hab. prof. UŁ Anna Lenartowicz-Zagrodna, kierownik Instytutu Filologii Polskiej i Logopedii.
Spotkanie z Mistrzem Mowy Polskiej
Kulminacyjnym punktem obchodów, na który wszyscy czekali z niecierpliwością, było spotkanie z gościem specjalnym – Piotrem Polkiem. Wybitny aktor teatralny i filmowy, artysta powszechnie znany i ceniony za niezwykłą dbałość o kulturę słowa, a także laureat zaszczytnego tytułu Mistrza Mowy Polskiej 2024, przyciągnął prawdziwe tłumy. Nasz gość opowiadał m.in. o wychowaniu w domu, w którym dominowały dwa języki: śląski i niemiecki, trudnościach w wyrażaniu emocji w języku polskim, roli sztucznej inteligencji w pracy aktorskiej oraz o tym, dlaczego warto dbać o to, jak mówimy.
Język ojczysty – każdy język – żyje, on się zmienia razem z nami i przez nas, to zrozumiałe. Nic go nie powstrzyma! Możemy czasem pokusić się o to, żeby być higienicznym. Bo skoro chcemy pięknie wyglądać, to fajnie jest też, jak pięknie mówimy
– zaznaczył Piotr Polk.

Rozmowę z aktorem poprowadziły studentki polonistyki - Patrycja Cepowska i Patrycja Florczak.
To dla mnie przeogromny zaszczyt, bo to jest przede wszystkim coś, co pomaga mi się rozwinąć, znaleźć w nowej sytuacji, dość oficjalnej, ale też takiej przyjemnej i przeprowadzanej w bardzo komfortowych warunkach. Bardzo cieszę, że miałam taką możliwość, aby współprowadzić wywiad i w ogóle uczestniczyć w Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego, bo to jest dla mojego kierunku, czyli polonistyki, coś bardzo, bardzo ważnego
– tłumaczyła Patrycja Cepowska z III roku filologii polskiej.

W różnorodności (językowej) siła!
Wydarzenia takie jak Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego przypominają, że nasza rodzima mowa to potężne, choć czasami kapryśne narzędzie. I choć polskie łamańce potrafią zaplątać język w supeł, a slang młodzieżowy przyprawić o zawrót głowy starsze pokolenia, to właśnie w tej różnorodności tkwi największa siła polszczyzny. Pielęgnujmy ją na co dzień – w końcu, jak pokazały tegoroczne warsztaty, nasza mowa to całkiem niezła zabawa!
Tekst i zdjęcia: Biuro Promocji i Komunikacji Wydziału Filologicznego UŁ
