„W pandemii tańczyłem z miotłą w domu” – student UniLodz żyje kulturą ludową od 12. roku życia

Piotr Pejski studiuje Etnologię i antropologię kulturową na Uniwersytecie Łódzkim. Prawie połowa jego dotychczasowego życia to wielka pasja do polskiej kultury ludowej. Zaczęło się od jednej piosenki w szkole, skończyło na… zawodzie. Bo choć Piotr zamierza obronić dyplom na UniLodz, to na swojej pasji już zarabia i z tym wiąże swoją przyszłość.

Opublikowano: 17 lutego 2026

Jest 2017 rok i na lekcji muzyki Piotrek słyszy po raz pierwszy „Oj, chmielu” – jedną z najstarszych polskich pieśni weselnych. Tak zaczyna się jego przygoda z folklorem, która trwa do dziś i nic nie wskazuje na to, by przygoda ta miała szybko się zakończyć. Być może to duch miejsca, bo Piotr wychował się w okolicach Lipiec Reymontowskich.

Znalazłem od razu inne melodie na Youtube, potem odkryłem zespół „Mazowsze”, przesłuchałem ich wszystkie płyty. A poprzez muzykę trafiłem na kanały związane z etnografią. I tak zaczęła się moja nauka rzemiosła ludowego, haftu. Metodą prób i błędów, a błędy popełniłem chyba wszystkie, w końcu się haftować nauczyłem 

– opowiada student UniLodz.

Równolegle pojawia się taniec ludowy. Piotr tańczy w lokalnym zespole w Lipcach Reymontowskich. Ale w 2020 r. przychodzi pandemia. I wraz z nią – wymuszona przerwa.

Zorientowałem się wtedy, jak bardzo mi tego brakuje. Tańczyłem w domu sam, z miotłą, ale dzięki temu, po powrocie do zespołu, byłem wciąż w formie i szybko wszedłem znów w rytm 

– wspomina.

Przez ten cały czas jest też wielka pasja Piotrka do haftu. Dochodzi kolekcjonowanie strojów ludowych (zaczyna się od oryginalnego ludowego wełniaka kupionego na targu za 20 złotych), ceramiki. Wszystkie eksponaty powoli nie mieszczą się już w skrzyni posagowej z początków XX wieku, którą też udało się szczęśliwie kupić.

W tej chwili wyszywam już na zamówienie, mam stałą współpracę. To jest to, co chcę robić. Nie jestem osobą, która odnajdzie się w korporacji, którą motywuje przymus, ja najlepiej działam jak mam ciekawość poznania czegoś 

– mówi Piotrek.

I dlatego też studia na Uniwersytecie Łódzkim mogły szybko się zakończyć. Pierwszy semestr, pełny teorii i podstaw, okazał się ciężki. Ale wiosną przyszła na zajęciach kultura materialna i pasja pozwoliła się Piotrkowi ostatecznie tutaj odnaleźć. Pomocne były chyba też regularne wizyty taneczne w łódzkim „Harnamie”. 

Najprawdopodobniej będzie licencjat, być może magisterka. Na 100% za to będzie dalej droga pełna folkloru. Być może w jakiś sposób połączona z nauką… 

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
KONTAKT​​​​​​​

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR