28 lipca, 2020 r.

Dwujęzyczne czasopismo na Filologu

Dwujęzyczne czasopismo na Filologu

fot. UŁ

Na Wydziale Filologicznym UŁ funkcjonuje wyjątkowe w skali kraju pismo tworzone przez studentów i doktorantów. To polsko-włoskie „ItaliAMO”, którego siedemnasty numer niedawno trafił do czytelników. Na czterdziestu ośmiu stronach można znaleźć teksty autorów pochodzących z Łodzi, Warszawy, Krakowa, a także Słowenii, Macedonii, Włoch i Brazylii.



„ItaliAMO” to wydawany od siedmiu lat periodyk popularnonaukowy Studenckiego Koła Italianistów UŁ o tej samej nazwie, którego opiekunem jest prof. Artur Gałkowski. Idea projektu powstała w 2012 roku w Zakładzie Italianistyki Uniwersytetu Łódzkiego, kiedy kilkunastoosobowa grupa wyszła z inicjatywą stworzenia cyklicznej dwujęzycznej publikacji, której autorami mieli być sami studenci.


Praca nad najnowszym numerem periodyku była dla nas zajęciem bardzo absorbującym, szczególnie podczas semestru, w którym pracowaliśmy zdalnie, niemniej jednak była to też praca przyjemna i inspirująca, przyświecał nam bowiem wspólny cel – zwieńczenie zaangażowania członków naszego Koła w roku akademickim 2019/2020 wydaniem siedemnastego numeru – mówi Dominika Kobylska, przewodnicząca SKN ItaliAMO.


Tematyka tekstów publikowanych w „ItaliAMO” z założenia ma skupiać się na indywidualnych zainteresowaniach młodych autorów. Mile widziane są różnorodne pomysły w jakimkolwiek stopniu powiązane z Włochami. W praktyce artykuły pojawiające się na łamach pisma dotyczą najczęściej języka, tłumaczeń, literatury, muzyki, kina czy turystyki. Teksty mają charakter nie tylko naukowy czy popularnonaukowy – pojawiają się również wywiady i felietony. Różnorodność tę widać również
w ostatnio opublikowanym numerze pisma.


Najnowsze wydanie magazynu „ItaliAMO” to nie tylko podróż do Włoch, o której mogliśmy jedynie pomarzyć w czasie kwarantanny – to przede wszystkim pamiątki, które przywieźliśmy z nich ze sobą – podkreśla Katarzyna Muszyńska, współtwórczyni pisma. W tym numerze nie zabrakło autobiograficznej historii o odkrywaniu włoskich korzeni, reportaży z nieoczywistych podróży, włoskich pilotów o ułańskiej fantazji, tradycji kulinarnych z risotto w roli głównej, pasji do futbolu dorównującej rywalizacji ŁKS-u i Widzewa, historii pojedynczych protagonistów, słynnych miast i tajemniczych obrazów. Na dokładkę serwujemy nieco włoskiego rapu czerpiącego z Dantego (polecamy czytać przy odpowiednio dobranej ścieżce dźwiękowej), ostatnią podróż przed kwarantanną (do Włoch zawsze można zdążyć) oraz gorący wywiad z ostatniej strony (tu nie uchylimy ani rąbka tajemnicy) – zachwala Muszyńska.


Publikowanie artykułów w dwujęzycznym czasopiśmie jest wyjątkowym doświadczeniem dla studentów, również biorąc pod uwagę międzynarodową współpracę z zagranicznymi współtwórcami pisma. Korekty tłumaczeń dokonują zawsze Włosi, którzy jako native speakerzy są w stanie zweryfikować wszystkie gramatyczno-stylistyczne niuanse.


Jak cała praca nad publikacją, także i korekta tłumaczeń wykonywane są na zasadzie wolontariatu, jesteśmy zatem tym bardziej wdzięczni naszym włoskim współpracownikom za ich zaangażowanie. Najnowsze wydanie jest pod tym względem wyjątkowe, ponieważ do prac korektorskich włączyło się ponad dwadzieścia osób – zaznacza redaktor naczelna pisma Katarzyna Kowalik i dodaje: – Spośród nich największą grupę stanowią tym razem studenci i absolwenci włoskich uczelni, których wraz z Justyną Groblińską miałyśmy możliwość poznać dzięki udziałowi w szkole letniej „Made in Italy/Made by Italics”, zorganizowanej przez stowarzyszenie „Schola Italica” i Uniwersytet Mediolański w zeszłym roku. Nasza inicjatywa została wysoko oceniona przez organizatorów i od tej pory możemy poszczycić się ich patronatem medialnym, dzięki któremu nasze pismo poprzez newsletter „Scholi” oraz informacje publikowane w jej kanałach społecznościowych trafia do szerokiego grona odbiorców z całego świata.


Jednym z poznanych przez redaktorki podczas szkoły letniej w Wenecji współpracowników pisma jest Niccolò Parini, stypendysta organizacji „Schola Italica”.


Kiedy zostałem poproszony o współpracę przy korekcie ostatniego numeru i napisanie artykułu, natychmiast podjąłem się tego zadania. To dla mnie wielki zaszczyt móc dołączyć do tej idei w duchu współpracy, który odnalazłem u osób poznanych w tak wyjątkowym jak Wenecja miejscu. Jestem pewien, że inicjatywa ma wielką wartość i że w przyszłości zdoła zjednoczyć ludzi i pozwoli im na wymianę doświadczeń. Jeżeli choćby jedna osoba odkryje w sobie pasję do kultury, którą wszyscy dzielimy poprzez szerzenie wiedzy i lekturę tych stron, cel zostanie osiągnięty! – komentuje z entuzjazmem Niccolò Parini.


Z biegiem lat „ItaliAMO” rozwija się pod względem graficznym, edycyjnym i koncepcyjnym – na przykład najnowszy numer został wydrukowany na papierze ekologicznym. Zwiększa się też zasięg czasopisma, które początkowo rozprowadzane było wśród studentów i wykładowców łódzkiej italianistyki, a obecnie trafia do uczelni i instytucji w całej Polsce i za granicą.


Z najnowszym numerem czasopisma w wersji online zapoznać się można tutaj.




Uniwersytet Łódzki to jedna z największych polskich uczelni. Misją UŁ jest kształcenie wysokiej klasy naukowców i specjalistów w wielu dziedzinach humanistyki, nauk społecznych, przyrodniczych, ścisłych, nawet medycznych. UŁ współpracuje z biznesem, zarówno na poziomie kadrowym, zapewniając wykwalifikowanych pracowników, jak i naukowym, oferując swoje know-how przedsiębiorstwom z różnych gałęzi gospodarki. Uniwersytet Łódzki jest uczelnią otwartą na świat – wciąż rośnie liczba uczących się tutaj studentów z zagranicy, a polscy studenci, dzięki programom wymiany, poznają Europę, Azję, wyjeżdżają za Ocean. Uniwersytet jest częścią Łodzi, działa wspólnie z łodzianami i dla łodzian, angażując się w wiele projektów społeczno-kulturalnych.

Zobacz nasze projekty naukowe na https://www.facebook.com/groups/dobranauka/


Materiał: Wydział Filologiczny UŁ

Redakcja: Centrum Promocji UŁ

Poprzednia wiadomość Komunikat Rektora w sprawie terminu rozliczenia roku akademickiego 2019/2020
Następna wiadomość Konwencja stambulska - prawa człowieka, nie ideologia