14 sierpnia, 2019 r.

Dziewczynka z łódzkiego getta

Dziewczynka z łódzkiego getta

fot. zbiory prywatne

Wzruszający, emocjonalny, pełen realistycznych i do bólu prawdziwych opisów – taki jest dziennik młodej dziewczyny z religijnego, żydowskiego domu, która musiała żyć w piekle stworzonym przez Niemców. Dzieciństwo Rywki Lipszyc zostało zapisane na 112 pożółkłych kartach pamiętnika. Tekst opracowała i wydała dr Ewa Wiatr z Centrum Badań Żydowskich UŁ. Wystawę „Dziewczyna z pamiętnika...” można obecnie oglądać w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Łodzi.


Wyjątkowe świadectwo


Doktor Ewa Wiatr, wybitna znawczyni getta łódzkiego, włożyła w opracowanie tekstu swoje serce i ogromne zaangażowanie, jak sama przyznaje – Kocham Rywkę jak córkę.


I dodaje - Tekst nabiera mocy z każdym kolejnym czytaniem. Jest to świat kobiet. Jest on również wyjątkowym świadectwem siły wiary i woli. Rywka bardzo mocno wierzy. Ta wiara porządkuje jej świat. Badając Holokaust zderzamy się często z niemożliwością zrozumienia, dlaczego. Jak to się stało, że w XX wieku doszło do Zagłady? Rywka nie obraża się na Boga, nie obraża na dorosłych. Ma system wartości, który porządkuje jej rzeczywistość.


Z kolei, zgłaszający książkę do Nagrody Historycznej „Polityki” Marian Turski, pisał - Autorkę dziennika, Rywkę Lipszyc, można by nazwać łódzką Anną Frank. Ten sam wiek (urodzona w 1929 r.), ten sam los: obie zmarły w dniach zakończenia wojny. Oba dzienniki są bardzo introspektywne.



Życie w łódzkim getcie


Jest to opowieść ukazująca codzienność w łódzkim getcie, przeplatana relacjami międzyludzkimi, strachem o życie najbliższych, wreszcie - tęsknotą za normalnością, za możliwością bycia sobą, ale silnie podparta wiarą i przekonaniem, że „teraz trzeba się trzymać”.


„Teraz ci coś napiszę z moich spostrzeżeń. Więc, gdy jest normalny czas (o ile w ogóle można tak nazwać), mogę przechodzić różne stany, różne nastroje, ale teraz? Teraz mi tego nie wolno!… Teraz muszę się trzymać… Muszę widzieć, żeby broń Boże nie stracić gruntu pod nogami. I Tobie to także mówię: trzymaj się! […]” (14 lutego pisała w swoim dzienniku do jednej z przyjaciółek, Chai)


Rywka wychowywała się w ortodoksyjnej rodzinie, gdzie każde święto i każdy szabat miały ogromne znaczenie i były obchodzone z wielką starannością. Niestety straciła rodziców i rodzeństwo, ale dzięki silnej wierze, nie straciła nadziei. Rywka Lipszyc przeżyła wojnę. Wiadomo, że z obozu trafiła do szpitala w północnych Niemczech. Niestety dalsze losy nie są znane. Najprawdopodobniej zmarła.



„Ach, Boże, jak długo jeszcze. Myślę, że jak już będziemy wyzwoleni, to wtedy będzie dopiero dla nas taka prawdziwa wiosna. Ach, tak jest mi już tęskno do tej wielkiej i drogiej wiosny…” (12 IV 1944)




Niedokończony ostatni wpis


Pierwszy zachowany wpis pojawił się 3 X 1943 r., natomiast ostatni 12 IV 1944 r. – jednak nie wiadomo, dlaczego – niedokończony:


„Pisać!… Tylko pisać!… Wtedy zapominam o jedzeniu i o wszystkim innym, o wszystkich przykrościach (to przesada). Niech Bóg obdarzy Surcię zdrowiem i szczęściem przynajmniej za to, że mi podała taki cudny pomysł jak pisanie pamiętnika… Czasem gdy zasiadam do pisania zdaje mi się, że nic nie napiszę, a tu gdy zaczynam pisać mam przecież tyle, tyle, że doprawdy nie wiem co wpierw…”


Zapiski Rywki Lipszyc odnalazła rosyjska lekarka z Armii Czerwonej, przy ruinach krematorium w Auschwitz-Birkenau. Następnie, za sprawą jej wnuczki, trafiły do Stanów Zjednoczonych, gdzie zostały wydane po raz pierwszy w języku angielskim. Natomiast w języku polskim ich opracowaniem i wydaniem zajęła się dr Ewa Wiatr, z Centrum Badań Żydowskich Uniwersytetu Łódzkiego. Dziennik ukazał się w 2017 r., a w 2018 r. otrzymał Nagrodę Historyczną „Polityki” w kategorii pamiętników i wspomnień.


Początkowo nie było wiadomo kto jest autorką dziennika, dopiero dr Ewa Wiatr odkryła, że to Rywka Lipszyc - urodzona 15 września 1929 roku w Łodzi. Wystawę „Dziewczyna z pamiętnika. W poszukiwaniu Rywki z łódzkiego getta” można obecnie oglądać w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, przy ul. Kościelnej w Łodzi.





Uniwersytet Łódzki to największa uczelnia badawcza w centralnej Polsce. Jej misją jest kształcenie wysokiej klasy naukowców i specjalistów w wielu dziedzinach humanistyki, nauk społecznych i ścisłych. UŁ współpracuje z biznesem, zarówno na poziomie kadrowym, zapewniając wykwalifikowanych pracowników, jak i naukowym, oferując swoje know-how przedsiębiorstwom z różnych gałęzi gospodarki. Uniwersytet Łódzki jest uczelnią otwartą na świat – wciąż rośnie liczba uczących się tutaj studentów z zagranicy, a polscy studenci, dzięki programom wymiany, poznają Europę, Azję, wyjeżdżają za Ocean. Uniwersytet jest częścią Łodzi, działa wspólnie z łodzianami i dla łodzian, angażując się w wiele projektów społeczno-kulturalnych.

Zobacz nasze projekty naukowe na https://www.facebook.com/groups/dobranauka/


Materiał źródłowy: dr Ewa Wiatr, Centrum Badań Żydowskich Uniwersytetu Łódzkiego

Redakcja: Centrum Promocji UŁ

Poprzednia wiadomość Doktorant UŁ pracuje nad metodą leczenia NZJ
Następna wiadomość Fragmenty historyczne - odcinek 14