„UNiCalność” to rezultat trzech pięciodniowych wizyt studyjnych studentów w Cork, Malmö i Rotterdamie. Uczestnicy – reprezentujący różne kierunki (historia sztuki, pedagogika, dziennikarstwo i inne) – pracowali w międzynarodowych zespołach, tworząc fotograficzne i tekstowe portrety odwiedzanych miejsc.
Praca polegała nie tylko na fotografowaniu, lecz także na prowadzeniu notatek terenowych i wymian doświadczeń kulturowych z lokalną społecznością. Po powrocie z wizyt odbyły się seminaria online i hybrydowe, podczas których osoby uczestniczące przeanalizowały zebrane materiały, dopracowały koncepcję kuratorską oraz przygotowały teksty towarzyszące wystawie.
W ramach projektu „UNiCalność. Wystawa studenckich prac fotograficznych”, realizowanego przez Wydział Filozoficzno-Historyczny Uniwersytetu Łódzkiego w sieci UNIC (European University of Post-Industrial Cities), odbył się cykl trzech pięciodniowych wizyt studyjnych w miastach partnerskich sojuszu. Wyjazdy zrealizowano w okresie czerwiec–październik 2025 roku. Uczestniczyło w nich sześć osób studenckich wyłonionych w drodze otwartej rekrutacji, reprezentujących różne kierunki studiów (historia sztuki, pedagogika, dziennikarstwo). Opiekę merytoryczną sprawowali prof. Aneta Pawłowska, dr Adam Drozdowski i dr Alicja Piotrowska. Celem przedsięwzięcia było przygotowanie interdyscyplinarnej wystawy fotograficznej prezentującej kulturę i współczesność miast, w których funkcjonują uczelnie partnerskie UNIC. Każdy tandem studencki opracował to miasto w którym gościł – poprzez zgromadzone podczas wyjazdu fotografie, notatki terenowe i refleksje kulturowe. Materiał ten był podstawą do stworzenia cyklu fotografii reportażowych ukazujących lokalne konteksty miejskie z perspektywy młodych twórców.
Zakładamy, że projekt będzie kontynuowany w kolejnych latach w postaci nowych edycji wystaw fotograficznych oraz wspólnych publikacji i warsztatów kuratorskich, rozwijających współpracę w ramach linii tematycznej UNIC Arts, Culture & Creativity (UNICART).

















Lepiej pomyślany dom
Punktem wyjścia do powstania tego dyptyku, było zastanowienie na temat tego, co jest najpowszechniej kojarzone ze Szwecją. Wybór autorki padł na szwedzką sieć sklepów IKEA. Praca ta jest wypowiedzią krytyczną skierowaną w stronę reklam sklepów meblowych, pokazujących dom jako bezpieczną i ciepłą przestrzeń, w której ludzie zawsze są uśmiechnięci, a ich relacje wzorowe. Obecnie coraz więcej mówi się o traumach, które powstały w dzieciństwie i narodziły się w miejscach, w których się wychowywaliśmy. Wielu z nas idzie przez życie naprawiając to co zostało zepsute, przez przemoc fizyczną lub psychiczną, której doświadczaliśmy.
Drugą warstwą krytyczną jest ukazanie na przedstawionych zdjęciach globalizacji. Pomimo, że zdjęcia te zostały wykonane w Malmö, a pozująca para to rodowici Szwedzi, tak naprawdę przez unifikację wizualną i dostępność tych samych produktów zdjęcie to mogłoby powstać gdziekolwiek indziej na świecie.
Zdjęcia te stanowią więc próbę odzyskania autentyczności w przedstawianiu przestrzeni domowej, odsłaniając jej mniej idealne, lecz prawdziwie ludzkie oblicze, a jednocześnie zwraca uwagę na zacieranie różnic kulturowych i ujednolicenie estetyki, które sprawiają, że współczesne przestrzenie stają się, dzięki globalnym korporacjom, podobne niezależnie od miejsca.


Jakriborg. W tęsknocie za dziedzictwem.
,,Od razu przychodzi na myśl burzenie starych części miast w rekordowych latach, jeszcze bardziej opłakane w skutkach niż w tych krajach Europy, w których spustoszenia dokonała wojna. Podobnie jak dziś, starocia nie cieszyły się wówczas szczególnym wzięciem. Można to z łatwością zauważyć, oglądając zdjęcia utraconej na zawsze szwedzkiej zabudowy miejskiej. [...] W latach 1960-1970 zlikwidowano czterdzieści procent budynków mieszkalnych postawionych przed rokiem 1900’’ – F. Kullberg, Wojna z pięknem. Reportaż o oszpecaniu Szwecji
Cytat ten, który stał się niejako mottem fotoreportażu, w sposób dobitny pokazuje szwedzki stosunek do dziedzictwa. Autorce zdjęć Szwecja zawsze wydawała się krajem bardzo nowoczesnym, ale to właśnie książka Kullberga pokazała jej skrajność w tym aspekcie. Myśli pozostałe po lekturze miały wpływ na poszukiwania tematyki zdjęć. Jeszcze przed wyjazdem do Szwecji na mapach znalazła Jakriborg – osiedle pod Malmö powstałe w latach 90 z inicjatywy Jana Berggrena i Kristera Berggrena. Miejsce to przykuwa uwagę swoją architekturą, która ma imitować średniowieczną wioskę. Internet o tym miejscu pisał jako o idealnym do robienia sobie zdjęć, ale również jako o miejscu bez życia.
Autorka w realizacji tego założenia urbanistycznego upatruje tęsknoty za dziedzictwem, które było i dalej jest niszczone w imię nowoczesności. Dziedzictwa, które jednak jest wypaczone, zglobalizowane, ponieważ zamiast nawiązywać do stylu lokalnego odwołuje się do hanzeatyckich założeń.
Miejsce historyzujące pomimo podobieństwa nie niesie za sobą takiego przekazu jak miejsce historyczne, to też ludzie przebywający tam wyłapują jego dziwność – asfaltowe kręte uliczki, ściany jakby zbyt proste, przerwy między murami miejskimi a zabudową, zaplanowane na przestrzeń parkingową, zbyt czystą stylistykę i brak naturalnego przejścia między centrum miasta a polami, a przede wszystkim brak ludzi, którzy, gdyby nie była to współczesna realizacja tłumnie przybywali by do tego miejsca ostateczne nadając mu charakter. Jakriborg staje się więc symbolem paradoksu współczesności – tęsknoty za historią, która została zastąpiona jej własną imitacją.
Paulina Zawada












