Kobiety nauki: dr Joanna Orzeł – Hop, hop, hop! Jak mówił Sarmata?

Hop, hop, hop! – to powiedzenie za sprawą serialu „1670" weszło do języka potocznego i stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli współczesnych wyobrażeń o dawnej szlachcie. Ale czy tak naprawdę mówili Sarmaci? I jak wiele z tego, co dziś o nich wiemy, jest faktem, a jak wiele – mitem? W fascynujący świat Rzeczypospolitej Obojga Narodów zaprasza nas dr Joanna Orzeł z Katedry Historii Nowożytnej Wydziału Filozoficzno-Historycznego Uniwersytetu Łódzkiego.

Opublikowano: 20 lutego 2026
grafika cyklu

Seria „Aleja Badaczek” nagrana we współpracy Uniwersytetu Łódzkiego z Radiem 357 prezentuje naukowczynie, które pomagają zrozumieć zjawiska wpływające na życie społeczne – tym razem punktem wyjścia jest popularnonaukowa książka dr Joanny Orzeł: „My, Sarmaci… Mity i rzeczywistość szlachty Rzeczypospolitej".   

Podcast: dr Joanna Orzeł – Hop, hop, hop! Jak mówił Sarmata?

 

Czy warto popularyzować naukę?

 


Początkiem rozmowy jest refleksja nad codzienną pracą naukowców, która odbywa się w laboratoriach, bibliotekach czy archiwach, a więc często w miejscach wyizolowanych od społeczeństwa, hermetycznych. Jak podkreśla dr Joanna Orzeł, środowisko akademickie wciąż zbyt rzadko mówi o swoich badaniach językiem zrozumiałym dla szerokiego odbiorcy:

Ciągle niestety naukowcy mają niechęć do wychodzenia ‘do ludzi’, do mówienia prostym językiem o rzeczach skomplikowanych. Efektem tego jest wysyp teorii spiskowych i fantazji, które nie znajdują potwierdzenia w badaniach, a mają większe oddziaływanie społeczne niż nasze książki naukowe.


Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego dopiero teraz zwraca uwagę na konieczność popularyzacji nauki i mówienia prostym językiem o nauce. Problemem pozostaje jednak brak systemowych zachęt – popularyzacja badań naukowych nie przekłada się wprost na awanse czy oceny pracownicze. 

Pomówmy zatem o odległej nam historii w sposób zrozumiały, zweryfikujmy ile naszej wiedzy o XVI i XVII wieku wynika z faktów, a ile z przedstawień sarmatyzmu, które znajdujemy w literaturze czy filmie.      
 


Słowo „Sarmata” nie zawsze oznaczało to samo

 

W XVI wieku określano tak mieszkańców terenów Rzeczypospolitej Obojga Narodów, dopiero w XVII wieku termin ten został zawłaszczony przez szlachtę. Z czasem jego znaczenie zaczęło się zmieniać – w epoce oświecenia „Sarmata” bywał synonimem człowieka porywczego, niewykształconego czy nadużywającego alkoholu, choć jednocześnie mówiono również o „Sarmatach oświeconych”, otwartych na nowe idee.
Źródłem samego pojęcia był mit o pochodzeniu szlachty od starożytnego ludu Sarmatów. Jak wyjaśnia badaczka, w jego popularyzacji ogromną rolę odegrał kronikarz Jan Długosz, który interpretował antyczne przekazy w taki sposób, by wpisać dzieje Polski w historię bardzo dawnych, rozwiniętych cywilizacji.
Mit rozwijali później kronikarze XVI wieku, a z czasem stał się on elementem budowania prestiżu państwa Jagiellonów i jego elit.
 


Troja, Amazonki i rzymskie legiony – siła mitu

 


Opowieści o Sarmatach bywały niezwykle barwne. Według przekazów mieli oni istnieć już w czasach wojny trojańskiej, utrzymywać kontakty z Amazonkami, a przede wszystkim być ludem tak walecznym, że skutecznie powstrzymywał ekspansję Imperium Rzymskiego w tej części Europy.
Takie historie, choć niepotwierdzone naukowo, spełniały ważną funkcję – budowały poczucie wspólnoty i wyjątkowości.
„Był to mit rozwijany niejako ‘na zamówienie’ – chodziło o mit założycielski i zbudowanie powagi bardzo starego państwa i jego antycznych korzeni.”



Kalki, które przetrwały do dziś

 


Współczesne wyobrażenia o szlachcie w dużej mierze opierają się na utrwalonych schematach – często bardziej literackich i filmowych niż historycznych.

Do dziś większość z nas zna znaczenie pojęć czy zwrotów takich jak:

  • „Polska spichlerzem Europy”,
  • „przedmurze chrześcijaństwa”,
  • kontusz, żupan, portret trumienny czy husaria.

Jak podkreśla dr Orzeł, nawet tak znane określenie jak „spichlerz Europy” wymaga doprecyzowania:

Ja się godzę na to, że była spichlerzem, ale Niderlandów.

Dostawy zboża i drewna płynące z Gdańska do portów niderlandzkich wynikały m.in. z ochłodzenia klimatu i problemów z uprawami w północno-zachodniej Europie. Jednak ten model gospodarki nie był trwały – pojawienie się nowych upraw i konkurencji zmieniło sytuację ekonomiczną na terenie Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
 


Honor i tożsamość

 


Nie wszystkie elementy sarmackiego dziedzictwa są jednak tylko mitem. Silne poczucie honoru i obowiązku wobec państwa było rzeczywiście ważnym elementem etosu szlacheckiego.
Tytuły szlacheckie często zdobywano na polu bitwy, a przekonanie o konieczności osobistej obrony ojczyzny było głęboko zakorzenione. W źródłach pojawia się nawet przekonanie, że murów obronnych nie potrzeba, bo szlachta skuteczniej obroni kraj „własnymi piersiami”.



Dlaczego wciąż wracamy do Sarmatów?

 


Powrót do sarmackich wątków we współczesnej kulturze nie jest przypadkowy. Jak zauważa badaczka, Polacy wciąż poszukują opowieści o własnych korzeniach i tożsamości.
Jednocześnie wiedza historyczna bywa fragmentaryczna – programy szkolne często przedstawiają dzieje w sposób wybiórczy, pomijając choćby wielowyznaniowy charakter dawnej Rzeczypospolitej. To w konsekwencji sprzyja powstawaniu uproszczeń i stereotypów.

 

Od „spichlerza Europy” do „hop, hop, hop” – jak mit staje się pamięcią

 


Rozmowa z dr Joanną Orzeł pokazuje, że sarmatyzm nie jest jedynie zamkniętym rozdziałem w podręczniku historii. To żywy zbiór wyobrażeń, którymi nadal operujemy – często bezrefleksyjnie. Z jednej strony mamy mit o antycznych przodkach, którzy już w czasach wojny trojańskiej mieli istnieć jako waleczny lud i powstrzymywać rzymskie legiony. Z drugiej – współczesne uproszczenia, w których Sarmata bywa albo nieokrzesanym awanturnikiem, albo romantycznym obrońcą ojczyzny.

W naszej zbiorowej pamięci wciąż funkcjonują hasła: „Polska spichlerzem Europy”, „przedmurze chrześcijaństwa”, „Bóg, honor i ojczyzna”. Rzadziej zastanawiamy się, że „spichlerz” oznaczał przede wszystkim zaplecze gospodarcze dla Niderlandów, a mit przedmurza przysłonił wielowyznaniowy charakter dawnej Rzeczypospolitej. Jeszcze rzadziej pytamy, skąd właściwie wiemy to, co wiemy – czy z badań historycznych, czy raczej z literatury, filmu i współczesnych seriali.

To dlatego potrafimy dziś spierać się o XVII i XVIII wiek z emocjami, jakby chodziło o sprawy bieżące. Sarmatyzm nie jest więc jedynie przeszłością – to element naszej tożsamości, zbudowany na mieszance faktów, politycznych narracji, literackich wizji i późniejszych stereotypów.

Rozmowa w podcaście pokazuje, że oddzielanie mitu od rzeczywistości nie oznacza odbierania historii barwności. Oznacza raczej przywracanie jej proporcji – tak, by między kontuszem a kroniką, między Amazonkami a rzymskimi legionami, zobaczyć realne procesy historyczne.
 

Podcast: dr Joanna Orzeł – Hop, hop, hop! Jak mówił Sarmata?

Dr Joanna Orzeł z wykształcenia historyczka oraz polonistka. W 2015 r. obroniła pracę doktorską z zakresu historii na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W tym samym roku rozpoczęła pracę w Instytucie Historii Uniwersytetu Łódzkiego. W pracy skupia się na dwóch aspektach. Z jednej strony prowadzi badania naukowe dotyczące: historii intelektualnej i kulturowej XVIII wieku, historii kultury szlacheckiej Rzeczypospolitej oraz edukacji szlachty, zwłaszcza podróży edukacyjnych. Z drugiej strony prowadzi zajęcia dla studentów, głównie z zakresu: historii Polski nowożytnej, historii podróżowania oraz szeroko pojętej historii kultury (m.in. historii w literaturze pięknej, historii kinematografii). W obszarze głównych zainteresowań naukowych dr Orzeł znajdują się: historia intelektualna i kulturowa XVIII wieku, kultura szlachecka Rzeczypospolitej Obojga Narodów, edytorstwo źródeł historycznych, edytorstwo współczesne. Z przekonania popularyzuje naukę docierając do różnych grup odbiorców.

Jest stypendystką m.in. rządu francuskiego i Fundacji Lanckorońskich, uczestniczką licznych projektów badawczych krajowych i międzynarodowych, obecnie jest zaangażowana w projekt dotyczący obrazu Rzeczypospolitej w europejskich słownikach i encyklopediach XVIII wieku. 
 

Więcej wartościowych treści znajdziecie na kanale “Nauka Inspiruje” 

Opracowanie: Honorata Ogieniewska, Centrum Współpracy z Otoczeniem i Społecznej Odpowiedzialności Uczelni 

ul. Narutowicza 68, 90-136 Łódź
NIP: 724 000 32 43
KONTAKT​​​​​​​

Funduszepleu
Projekt Multiportalu UŁ współfinansowany z funduszy Unii Europejskiej w ramach konkursu NCBR